Szewc bez butów chodzi :)
Zrobiłam zakładki ale już poleciały w świat.. muszę w końcu zrobić coś dla siebie zwłaszcza, że zawsze giną mi w tajemniczych okolicznościach.
szewc bez butów chodzi.. książki najczęściej zakładam skrawkiem papieru, postanowiłam zrobić wiec zakładkę.. w połowie stwierdziłam, że robię ja z myślą o Kimś.. tak wiec nadal jestem bez zakładki :)
zbliża się koniec roku..
na pamiątkę dla moich wychowanków zrobiłam zakładki - taki drobny upominek z podziękowaniem za sześć lat wspólnej nauki i pracy..
przeprowadziłam ich przez szkołę podstawową i gimnazjum..
i już się pytają czy będę po nich płakać..
pewnie, że będę.. tylko mam nadzieję, że nie w klasie, mój tusz nie wytrzymuje wilgoci ;)